Kurka siwa, jak mawia K. Święta za pasem, uroczysty roczek Tuni też, a my tu "w proszku". Przygotowania wszelakie jakoś nie idą. Duchowe - kiepsko, konsumpcyjne - lipa, porządkowe - leżą i kwiczą. A tu weekend za pasem i wizja dzikich tłumów wszędzie. Brrr.
he he, jakoś tak mnie pocieszył Twój post :) nie jestem sama w tym rozgardiaszu świątecznym. ekhm... u mnie świąt jeszcze nawet nie widać :D
OdpowiedzUsuńI mnie też pocieszył...:)u nas dokładnie to samo...jestem w proszku
OdpowiedzUsuń