a oto przepis na torcik, który wszystkim smakował na urodzinkach Tuni
30 dag mrożonych malin (w sezonie oczywiście świeżych),
4 łyżeczki żelatyny,
cukier do smaku,
3 galaretki malinowe,
3 serki homogenizowane waniliowe,
1 lub 2 polewy czekoladowe,
gotowy spód (blat) biszkoptowy
coś do dekoracji tortu, np. posypka, pisaki spożywcze
Biszkoptowy spód wsadzić do tortownicy.
Malinki rozmrozić, zmiksować i przetrzeć przez sito o dość gęstych oczkach (takich, aby pestki nie przeszły przez nie). Posłodzić. Podgrzać. Żelatynę wymieszać z niewielka ilością gorącego musu, wlać do zagrzanych mocno malinek. Tak przygotowany mus wlać do metalowej miseczki i włożyć wystudzony do zamrażarki, żeby szybko i dość mocno stężał. Po tym procesie miskę z musem wsadzić na chwilę do gorącej wody, po czym odwracając usadowić na środku biszkoptowego spodu.
Galaretki przyrządzić w mniejszej ilości wody, niż podają na opakowaniu (ja każdą ropuszczałam w 350 ml wody), po ostudzeniu wymieszać tężejące wlać na biszkopta z musem. Wstawić do lodówki, żeby szybciej stężało.
Następnie wyjąć tortownicę z ciastem, rozpiąć ją i polać polewą. Udekorować. Zjeść.
Moje roczne dziecię tez się tym zajadało (oczywiście bez gotowego spodu, ale zawsze można upiec własny biszkopcik na spód, jeśli ma sie na to czas)
niedziela, 28 grudnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

mniam mniam...na pewno spróbuje zrobić...
OdpowiedzUsuń